Jan wracał do domu po dyżurze. Był świadkiem wypadku samochodowego. Limuzyna wypadła z drogi, przekoziołkowała i zatrzymała się drzewie. W środku, oprócz kierowcy znajdowali się dwaj mężczyźni. Tylko jeden z nich żył. Mamrotał jakieś niezrozumiałe słowa. A później sprawy potoczyły się bardzo szybko: na miejscu zjawili się tajemniczy mężczyźni, którzy zadbali, by ofiary wypadku zostały pochłonięte przez płomienie. Byli zawodowcami. Ale nie wszystko poszło zgodnie z ich planem. Jan był świadkiem. A jego wola przetrwania i rozwikłania zagadki sprawiła im wiele kłopotu.

Marc Elsberg zasłynął dzięki wydanej w 2012 roku powieści postapokaliptycznej „Blackout”. Jego najnowsza powieść „Chciwość” jest czwartą, sygnowaną jego nazwiskiem. Sięgając po którąkolwiek z jego książek, czytelnik może być pewien jednej rzeczy: autor wykonał ogromny kawał pracy, spędził wiele godzin na dokładnym reaserchu, by sprezentować czytelnikom dzieła wybitne, pełne szczegółów, nagłych zwrotów akcji, tajemnic. Powieści Elsberga chwytają za serce, ponieważ porusza on tematy, które są aktualne, opowiada historie, które mogą się wydarzyć.

Nie każdemu jednak przypadają do gustu, a to właśnie z powodu nadmiaru szczegółowych opisów. Dla mnie wiele tematów poruszanych w najnowszej powieści Elsberga pozostanie niezrozumiałych, ale nie traktuję książki jako podręcznika do ekonomii, ale jako fantastyczną powieść sensacyjną, która porwała mnie już od pierwszych stron. Wiedza autora i lekkość, z jaką wplata ją w opisywaną historię robi wrażenie.

Każdy kto szuka dobrego thrillera sensacyjnego nie może przejść obojętnie wobec tej książki.